Tak naprawdę ogólnie bali się dlatego, że przez innych byli uważani za obciachów. Takie same papiery dostawały pośmiewiska, pomyleni, geje, cwele, pedofile. Głosy i psychoza nie spowodują diagnozy – chodzi o to, że ktoś histeryzuje, podejrzewanie go i robienie mu sedacji lekami, pasami, elektrowstrząsami. Gdyby on nie narzekał, nie martwił się, że chce swojej rodziny, nie bał się – miał CHWAŁĘ – byłoby inne życie, bez odtrącenia, bez wyśmiewania – a oni nawet nawijać mowę jak fajni ludzie nie umieli. Szczęśliwemu człowiekowi bez myśli „S” nie napiszą choroby.


Wyleczeniem nazywamy posiadanie partnerki, przestanie się bać i życie bez histeryzowania.

Niezbyt duża dawka leku da mądrość, nauczanie przez demony, brak urojeń, to jest przekłamanych przekonań o świecie. Narzeka, że nie ma szans na posiadanie partnerki, to zjawią się głosy, demony Narcyzy nabijają się z twoich lęków, wyśmiewają to, czego się boisz. Jesteście kotami, strach jest dlatego, że ludzie i demony Narcyzy nabijali się , że nazwani jesteście obciachami.

Zdrowie jest dla ludzi wierzących w siebie, zadowolonych i mających wiedzę, jaki to ŚWIAT: BAŚŃ, BAJKA, BOSKOŚĆ.

Bycie źle traktowanym i kłótnie, że nie chcesz być udawanym teatralnym pacjentem, tylko docelowo masz kogoś mieć, to codzienność – matka pokrzykiwała, że nie ma mowy, masz być chory, żadnej żony, a dzieciom zrobimy to samo. 20 lat kłótni, że masz być chory i matka nie zgodzi się na twoją żonę i żadnych dzieci.

By Eden